26 lutego 2018

MY WISHLIST | WIOSENNE PRIORYTETY ZAKUPOWE


Już niebawem w marcu świętujemy pierwszy dzień wiosny. Najwyższy czas odświeżyć toaletkę i przygotować się na pierwsze promyki słońca. W związku z tym aby nie kupować zbyt wielu produktów pod wpływem impulsu, postanowiłam stworzyć listę must have najpotrzebniejszych dla mnie kosmetyków i zapachów na nadchodzący sezon. Stawiam na rozświetlenie, nawilżenie i dobór najbardziej naturalnych odcieni dla swojej skóry. A Wy macie swoje wypatrzone perełki?  


1. Perfumy Jo Malone Basil&MandarinLondyńska marka Jo Malone to jedna z najlepszych na rynku firm zajmujących się je produkcją perfum niszowych. Zapachy Jo Malone są skomponowane tak, aby można je było nakładać na siebie. Dzięki temu każdy może stworzyć swój własny aromat. Luksusowe niszowe perfumy Jo Malone produkuje się wyłącznie z surowców najwyższej jakości, są wydajne i niezwykle eleganckie. Czarująca woń Jo Malone skrywa się w eleganckich szklanych flakonach z kultowym zamknięciem.Ja na nadchodzącą wiosnę wybieram zapach Basil&Mandarin! 

2. Podkład Sensai Luminous Sheer Foudation, 30 ml. Nowsza wersja wzbogaconego i nieco zmienionego podkładu Fluid Finish. Bardzo lubię ten kosmetyk ze względu na naturalny i perfekcyjny efekt jaki uzyskujemy na twarzy. Cera jest świetlista, zdrowa i jednolita. Dzięki dużej zawartości wody w składzie podkład mocno nawilża i wygładza skórę. Jest to najlżejszy i najbardziej delikatny fluid jaki znam. Nie powoduje podrażnień ani uczuleń. Naprawdę gody przetestowania. 

3. Dior Addict EDTSą to zdecydowanie moje ulubione wieczorowe perfumy, na których zakup decyduję się już od dawna. Ciężko opisać mi zapach - ponieważ jest tak jedyny w swoim rodzaju, że nie ma perfum pachnących podobnie. Jest dosyć ciężki, zwraca na siebie uwagę, mocny, silny dla pewnych siebie kobiet. Bardzo trwały, utrzymuje się calutki dzień. Dodatkowo ma piękny flakonik , ciemny i tajemniczy. Nuty zapachowe: liść mandarynki, kwiat mimozy, kwiat królowej nocy (kaktus orchidea), róża, jaśmin, kwiat pomarańczy, wanilia, drzewo sandałowe, bób tonka.

4. Givenchy, Hydra Sparkling, Night Moisturizing Mask. Hydra Sparkling maska/krem na krótkie noce to skoncentrowany eliksir, który aktywuje odbudowę i regenerację skóry podczas snu, gwarantując wypoczętej skórze niezwykły blask po przebudzeniu. Sekretem formuły jest Sparkling Water Complex którego podwójna technologia wiąże wodę w skórze i aktywuje produkcję energii w komórkach, przywracając skórze promienny blask. Reaquanox (wyciąg z prosa) wzmacnia wodoszczelność naskórka, zapobiegając odparowywaniu wody ze skóry. Crealight o silnym działaniu detoksykującym i antyrodnikowym, skutecznie neutralizuje wolne rodniki i toksyny, eliminując zmęczenie i dodając skórze blasku. Rezultat: wypoczęta cera i świeży, promienny wygląd. Testowałam małą próbkę i byłam zachwycona efektem. Teraz gdy po urodzeniu dziecka każda minuta będzie na wagę złota - czas zainwestować w całe opakowanie 😍

5. Givenchy, Le Rouge. Kultowa pomadka, która jest prawdziwym przedmiotem pożądania, który pokrywa usta woalem intensywnego koloru. Formuła bogata w pigmenty tworzy na powierzchni ust zmysłowy film głębokiego koloru i niezwykłe uczucie komfortu. Ultra lekka konsystencja pielęgnuje i subtelnie modeluje usta. Opakowanie pomadki Le Rouge Givenchy pokrywa naturalna czarna skóra. Kolor na ustach trwa wiernie przez długie godziny. Dzięki nowoczesnej formule i kremowej konsystencji usta odczuwają trwałe uczucie komfortu i niewiarygodną lekkość przy silnym działaniu kryjącym. Sprawdziłam - przetestowałam - polecam. 

6. Sensai, Cellular Performance, Brightening Make Up Base. Przetestowałam kilka próbek i muszę stwierdzić że jest to rewelacyjna, rozświetlająca baza pod makijaż. Dzięki składnikom takim jak wyciąg z moreli i witamina B baza ujednolica i rozświetla cerę, wyrównuje koloryt i redukuje szary odcień skóry. Minimalizuje widoczność małych linii i zmarszczek. Zmiękcza naskórek i ułatwia rozprowadzenie podkładu i przedłuża jego trwałość a także podkreśla jego kolor. Jak dla mnie ideał wśród baz nawilżających. Ponadto pięknie pachnie i jest bardzo wydajna. 

7. Róż do policzków Givenchy, La Prisme Blush. Wybieram odcień zdrowej, naturalnej i matowej opalenizny jaką daje Fashionista Brown. Formuła zawiera ekstrakt z dzikiej róży oraz miłorząb japoński, który chroni skórę przed utratą wilgoci. Efekt końcowy jest świetlisty i naturalny, nadaje cerze zdrowy koloryt i świeżość. Kosmetyk gwarantuje matowe wykończenie. Największą zaletą jest opakowanie: poręczne, malutkie z lusterkiem i wysuwaną szufladką z pędzelkiem. Bardzo estetyczne, przemyślane, eleganckie i idealne do torebki. Róż składa się z 4 kwadracików, które mieszamy lub nakładamy oddzielnie. Utrzymuje się ok.6 godzin i z tego co wiem jest niezwykle wydajny. 

8. Shiseido, Revitalizing Body Emulsion. Po porodzie czas na intensywną pielęgnację i odnowę skóry z Shiseido! Kilku minutowy czas relaksu i zapomnienia w łazienkowym zaciszu będzie jak najbardziej wskazany :) Wybrałam rewitalizującą emulsję nawilżającą do ciała o właściwościach odżywczych i zmiękczających zapewnią głębokie nawilżenie i aksamitną gładkość skórze. Producent zapewnia, że natychmiast się wchłania nie pozostawiając uczucia lepkości. Po pierwszym nałożeniu, ciało odzyskuje blask, a My lepszy nastrój. Brzmi kusząco, już niebawem przetestuję! Emulsja hamuje nadmierne rogowacenie naskórka i utrzymuje wilgoć w skórze, pobudza mikrocyrkulację skóry, energizuje, zapewnia elastyczność oraz naprawia szkody spowodowane procesami utleniania. Produkt ma działanie ożywcze i relaksujące, dzięki delikatnemu zapachowi.

9. Do codziennych rytuałów pielęgnacyjnych włączam Shiseido Advanced Essential Energy Hand Nourishing Cream / Crème Nutritive Pour Les Mains - odżywczy krem do rąk do codziennego stosowania. Z tego co czytałam produkt doskonale nawilża i zmiękcza skórę dłoni, zapewniając im nawilżenie na cały dzień. Szybko się wchłania i nie pozostawia tłustych śladów. Jest testowany dermatologicznie. Sprawdzę i dam Wam znać - nie lubię tłustych i zapychających kosmetyków do rąk... Jestem ciekawa czy spełni obietnice producenta. 


Dziewczyny, czy któraś w Was używała kiedyś produktów z mojej listy must have
Jakie wrażenia? Polecacie coś szczególnie?

2 komentarze:

  1. Życzę szybkiej realizacji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. My razem z żoną robimy większa listę zakupów kosmetycznych na marzec i zamawiamy najczęściej wszystko przez internet - jest po prostu szybciej :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję że odwiedzacie moją stronę. Nie zapomnijcie zostawić w komentarzu linka do swojego bloga abym mogła Was odwiedzić. Miłego dnia!

Thanks for your visit on my blog. Don't forget to leave your link so I can check out yours blog too! Have a great day!